Krótko i bez ściemy:

  • Pełna infrastruktura – na każdy event z osobna projektujemy i stawiamy od zera turniejowe sieci LAN. Muszą wytrzymać gigantyczne obciążenie, a ekipy z poszczególnych szkół same dbają o niezawodność swojego zaplecza.
  • Szeroka wiedza w akcji – łączymy podstawy informatyki ogólnej ze sprzętowymi wymaganiami INF.02. Samodzielnie konfigurujemy systemy, optymalizujemy pingi i szykujemy stanowiska, bo w e-sporcie liczy się każda milisekunda.
  • Żywy dowód dla ósmoklasistów – na dniach otwartych nie opowiadam bajek. Pokazuję młodzieży ze szkół podstawowych starszych kolegów przy realnej, technicznej robocie w ich własnym szkolnym środowisku.
  • Zdrowa rywalizacja – e-sport to też walka. Moi uczniowie z różnych techników nie tylko budują te eventy, ale na turniejach stają naprzeciw siebie, konkurując o miano najlepszych fachowców i graczy.

Zerknij na galerię i zobacz, jak wygląda prawdziwa informatyka w terenie.

Przewijanie do góry